Dr. Rath ResearchMedycyna KomórkowaWywiad z dr Rathem

Naukowcy z Instytutu dr Ratha wykazali, że specyficzna formuła mikroelementów może znacząco zmniejszyć liczbę receptorów na ludzkich komórkach, które są niezbędne do zakażenia organizmu koronawirusem. Receptory te, znane również jako „enzymy konwertujące angiotensynę 2” (ACE2), są uważane za „bramy wejściowe” do wprowadzania koronawirusów do komórek. O wynikach badań nad koronawirusem opowiada sam dr med. Matthias Rath. Wywiad z dr Rathem o wynikach badań nad koronawirusem to jednocześnie unikatowa okazja do zapoznania się nie tylko z najnowszymi wynikami badań, ale również na poznanie pomysłów na wyjście z kryzysu, w którym się obecnie znajdujemy.

 

 

Jakie znaczenie przywiązuje Pan do opublikowanego właśnie badania?

Nie można przecenić wyników naszego nowego badania. Bowiem dostarczamy w nim dowodów naukowych na to, że mikroskładniki odżywcze są skutecznym narzędziem do walki z obecną pandemią. Już wcześniej zwracaliśmy uwagę na pewne specyficzne formuły, które wzmacniają system odpornościowy. Jak się teraz okazuje, formuły te są również skuteczne w walce z dużą liczbą wirusów. Dlatego też możemy je wykorzystywać do kontroli pandemii koronawirusa. Obecnie, wraz z publikacją tego badania, potwierdzamy to ustalenie. Nasz zespół badawczy wykazał w nim, że specyficzna formuła mikroskładników odżywczych hamuje kluczowy mechanizm wnikania koronawirusa do komórek ludzkiego organizmu.

 

Proszę krótko wyjaśnić ten mechanizm.

Aby dowiedzieć się, w jaki sposób koronawirusy dostają się do ludzkich komórek i powodują infekcję, musimy przyjrzeć się strukturze wirusa. Wirusy składają się zasadniczo z materiału genetycznego – DNA lub RNA – oraz z powłoki białkowej. Dzięki tej powłoce dokują się one na specyficznych receptorach na powierzchni komórek. Te „miejsca dokowania” służą jako punkty wejścia koronawirusów do organizmu. Jest to struktura białkowa, którą znamy również jako enzym konwertujący angiotensynę 2, w skrócie ACE2. Bez tego receptora, wirus nie może powodować infekcji.

Trwające obecnie badania nad szczepionkami skupiają się właśnie na blokowaniu tych receptorów ACE2, aby ograniczyć przedostawanie się wirusa do komórek. W Medycynie Komórkowej stosujemy bardziej bezpośrednie i obiecujące podejście. Zamiast próbować blokować receptory za pomocą przeciwciał, to właśnie mikroskładniki odżywcze wpływają na zmniejszenie liczby „bram wejściowych” na powierzchni komórek. Opublikowane właśnie badanie wykazało, że mieszanka mikroskładników, którą przebadaliśmy jest w stanie tego właśnie dokonać. Nasza formuła obniża produkcję receptorów ACE2 w jądrze komórkowym.

 

Jakie wyniki udało się osiągnąć?

Celem naszych badań było uzyskanie odpowiedzi na pytanie, czy nasza formuła jest w stanie zredukować ilość „bram wejściowych” w komórkach. Badaliśmy komórki nabłonka ludzkiego płuca, jak również komórki śródbłonka naczyń – dwóch typach komórek, które są jako pierwsze atakowane przez koronawirusa. W naszym badaniu oba typy tych komórek poddaliśmy rosnącemu stężeniu opracowanej przez nas formuły mikroskładników. Dopowiem tutaj, że badana formuła składała się z witaminy C, różnych aminokwasów, polifenoli i pierwiastków śladowych.

Zastosowanie naszej formuły znacząco ograniczyło tworzenie się specyficznych „bram wejściowych” na komórkach. Różnie przy różnych stężeniach. Przy najwyższym stężeniu spadek ilości receptorów ACE2 wynosił 50 procent w komórkach naczyniowych i 41 procent w komórkach płuc. Co więcej, nasi naukowcy odkryli, że ten efekt hamujący jest jeszcze silniejszy w warunkach, które  występują przy stanie zapalnym. Jest to niezwykłe istotna informacja, ponieważ infekcje na ogół wiążą się ze stanami zapalnymi.

W przeprowadzonym doświadczeniu stymulowaliśmy komórki prozapalnymi cytokinami. W obecności cytokin powstawanie receptorów ACE2 mogliśmy zahamować o 81 procent. Oznacza to, że hamujący efekt synergii mikroelementów jest jeszcze bardziej widoczny w środowisku zapalnym. Niezwykle ważne jest tutaj, że każde zmniejszenie liczby tych receptorów oznacza zmniejszenie ryzyka zakażenia koronawirusem. Wraz z publikacją wyników naszych badań udowodniliśmy daleko idący wpływ mikroskładników odżywczych na zmniejszenie ryzyka zakażenia koronawirusem.

Kiedy przyjrzymy się przedstawionym wynikom skuteczności mikroelementów we wzmacnianiu układu odpornościowego do obrony przed patogenami,  to łatwo dostrzec niezwykle ważną rolę, jaką mogą odegrać mikroskładniki odżywcze w zwalczaniu obecnej pandemii.

 

W jaki sposób nowe odkrycia pomagają wyjaśnić problem newralgicznych punktów obecnej pandemii?

W trakcie obecnej pandemii dość szybko stało się jasne, że istnieją miejsca na naszej planecie szczególnie narażone na rozprzestrzenianie się koronawirusa. Są to kraje rozwijające się, a także kraje biedne, duże aglomeracje miejskie, domy starców i podobne im instytucje. Cechą wspólną tych wszystkich miejsc jest niedobór mikroelementów. Oznacza to, że wirus ma w tych regionach i miejscach ułatwione działanie. Dzieje się tak, ponieważ układ odpornościowy mieszkających tam ludzi jest szczególnie osłabiony. Powodem tego stanu rzeczy jest przedłużający się niedobór mikroskładników odżywczych. Dlatego też ludzie tam nie są w stanie sami bronić się przed wirusem.

Dla przykładu posiłki serwowane w domach starców są wyjątkowo ubogie w świeże owoce i warzywa. W dużych miastach, i nie tylko, ludzie żywią się przetworzoną żywnością z niską zawartością witamin lub fast foodami. Pandemia koronawirusa jest więc nieuniknioną konsekwencją znacznie większej „pandemii”. Mianowicie pandemii niedoboru odporności setek milionów ludzi z powodu całkowicie znikomej ilości dostarczanych im mikroelementów.

 

Jakie znaczenie dla tych specyficznych regionów świata, np. krajów rozwijających się, mają wyniki opublikowanego badania?

Dzięki temu badaniu Medycyna Komórkowa pokazuje sposób na naturalne opanowanie pandemii koronawirusa. Sposób, który jest niezwykle obiecujący również dla biedniejszych krajów świata ze względu na jego przystępność cenową i łatwość użytkowania. Są to główne zalety stosowania mikroelementów w porównaniu ze stosowaniem leków przeciwwirusowych lub szczepionek. Ich stosowanie już teraz jest powodem do obaw ze względu na wiele możliwych skutków ubocznych. Ukierunkowana uprawa bogatych w witaminy owoców i warzyw w tych krajach może poprawić zaopatrzenie ludności w żywność bogatą w witaminy. Jednocześnie możemy zapewnić w ten prosty sposób utrzymanie w ryzach infekcji koronawirusem.

Nasza Fundacja wspiera tego typu projekty w Afryce, gdzie inicjatywa „Movement of Lifepromuje budowę ogródków szkolnych i komunalnych. Strategia ta, oparta na projektach rolniczych z roślinami bogatymi w witaminy, jest kluczowym warunkiem do zapobiegania przyszłym pandemiom.

 

Dlaczego mikroelementy są lepsze niż terapie konwencjonalne, zwłaszcza szczepionki, o których teraz tak dużo się mówi?

Decydującą zaletą mikroskładników odżywczych jest to, że są one pochodzenia naturalnego, a więc są wolne od skutków ubocznych. Natomiast leki syntetyczne i szczepionki często wywołują poważne skutki uboczne. Ponadto, mikroelementy podchodzą bardziej kompleksowo do wzmacniania całego układu odpornościowego. Poprawiają bowiem znacząco produkcję komórek odpornościowych, ich przyspieszone przemieszczanie się w kierunku infekcji oraz zdolność do zabijania patogenów.  

W przeciwieństwie do tego szczepionki są rodzajem „działania jednocelowego”, które nie chroni już przed zmutowanymi lub nowymi wirusami. Tak zwane preparaty „antywirusowe” nie mogą w ogóle wzmacniać układu odpornościowego. Wręcz przeciwnie, mają na celu hamowanie powstawanie komórek, a tym samym blokowanie produkcji białych krwinek odpowiedzialnych za odpowiedź immunologiczną organizmu. Dlatego też przyjmowanie takich leków niemalże nieuchronnie osłabia obronę immunologiczną stosujących je osób. 

Podsumowując, szczepionki mają na celu zmniejszenie wiązania się wirusa z receptorem. Dodatkowo jego wnikanie do komórek bez znaczącego wpływu na liczbę receptorów wytwarzanych przez komórki. Ponadto, opracowywane obecnie szczepionki wykorzystują adenowirusy, jako środek transportu. Przy pomocy tego nośnika materiał szczepionki koronawirusowej jest wprowadzany do komórek. Długoterminowe konsekwencje takiej strategii dla ludzkiego genomu są nieznane i są niestety nieodwracalne. 

Mikroskładniki odżywcze natomiast wnikają do komórek i wywierają wpływ regulacyjny na DNA w jądrze komórkowym. Prowadzi to do zmniejszenia tworzenia się receptora ACE2 na powierzchni komórki. Bramy wejściowe dla wirusa są więc nie tylko blokowane. Są również, od samego początku, dostępne jedynie w niewielkiej ilości lub nie ma ich wcale. I to wszystko oczywiście bez skutków ubocznych. Potwierdza to zatem, że stosowanie mikroelementów jest najlepszym z możliwych sposobów i metod działania.

 

Czy wyniki opublikowanego badania spowodują nowe myślenie w polityce i czy w przyszłości zamiast szczepionek będą stosowane mikroelementy?

Już na początku obecnego kryzysu było jasne, że decydenci polityczni konsekwentnie ignorowali skuteczne środki zaradcze oparte na stosowaniu mikroskładników odżywczych. Do dziś nie ma wyraźnego zalecenia strony rządowej, aby wzmocnić immunologię obywateli poprzez dietę bogatą w witaminy lub suplementy diety. Pomimo iż związek między odżywianiem a chorobami zakaźnymi jest powszechnie znany. 

Przemysł farmaceutyczny przegrał naukową „bitwę” z naturalnymi środkami zaradczymi. Jedyne co im pozostało, to ratowanie ich wielomiliardowego biznesu przy użyciu presji politycznej. Wpływ ten jest wywierany poprzez nakłanianie decydentów politycznych do uchwalania ustaw, które odmawiają milionom ludzi dostępu do skutecznych terapii naturalnych. Dobrym tego przykładem jest tak zwana komisja „Codex Alimentarius”, która chce wyegzekwować ogólnoświatowy zakaz stosowania naturalnych terapii witaminowych. Zmiana polityki nie nastąpi samoistnie. Jedynie pod presją milionów ludzi, którzy poznali korzyści zdrowotne wynikające ze stosowania witamin.

 

Co możemy zrobić, aby o tym przełomie usłyszał cały świat?

Gorąco zachęcam wszystkich do zapoznania się z opublikowanym badaniem. Następnie trzeba przekazać zawarte w nim informacje politykom na szczeblu lokalnym i krajowym. Należy informować decydentów politycznych o postępie naukowym, jaki dokonał się w badaniach nad mikroskładnikami odżywczymi. Równocześnie trzeba zachęcać ich do wdrażania naturalnych środków zaradczych w globalnej walce z koronawirusem. Ponad to należy zachęcać ich również do włączania nauczania o mikroelementach do edukacji w zakresie zdrowia publicznego. Przykładem może być promowanie projektów ogródków w szkołach i społecznościach lokalnych.

Ponadto każdy powinien podpisać naszą petycję w sprawie nieograniczonego dostępu do opartych na dowodach naukowych naturalnych środków leczniczych. Swobodny dostęp do mikroelementów musi stać się niezbywalnym prawem człowieka! Tylko w ten sposób będziemy mogli zwalczyć obecną pandemię i zapobiec wybuchom przyszłym epidemii.

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opublikuj komentarz